Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Oxford Agnieszka

Dwa współczesne trendy – globalizm i regionalizm walczą ze sobą na arenie świata. Rację mają obydwie strony. A człowiek? Przywiązany do szarej rzeczywistości, swego regionu i kultury wyrusza w podróż, bo stara się doskonalić na wielu płaszczyznach. Ambicje pozwalają się mu uczyć i docierać tam, gdzie jeszcze nie był i jeszcze niczego nie zna. Musi być coraz bardziej zdolny do adaptacji. Tak więc Oksford to dla mnie rodzaj walki z samą sobą, językiem, kulturą. Przez dwa tygodnie spędzone w tym pięknym mieście uczyłam się tolerancji, języka, poznawałam angielską kulturę, chłonęłam „obcość”.

Oksford zainspirował mnie, może nie na miarę C. S. Lewisa (słynny pisarz C.S. Lewis przechadzał się po Oksfordzie, obserwował tutejszą architekturę – ornamentykę z lwami i faunami, która ewokowała pomysł na „Opowieści z Narnii”), ale zawodowo, gdyż podpatrywałam, jak uczyć, jak zachowywać się wobec „innych”. Głównym celem mojego wyjazdu była nauka angielskiego, w czasie której dowiedziałam się, że Oksford nie jest brudnym miastem To miejsce bardzo zielone, pełne ogrodów, łąk, kanałów. Można w nim zobaczyć nawet krowy. Krowa w środku miasta? Nic dziwnego, gdyż etymologia słowa Oxford pochodzi właśnie od ox – krowa i ford – bród, czyli płytka woda rzeki (kiedy nie było mostów, krowy transportowały ludzi przez rzekę). Uwaga! „bród”, nie „brud” jakby chciał tego mój kolega z kursu, który przeczytał, że „ford” – „brudny” – dirty i chciał wyjaśnienia tego faktu.

Globalizacja w sferze duchowej to wielokulturowość. Czy jesteśmy do niej przygotowani? Czy jej chcemy? Nie zawsze i nie wszyscy. Cóż, walka trwa.

Agnieszka Bramowska

Galeria Agnieszki